Strona naleśnikarni


Idź do treści

Historia naleśników

Dokładnie nie wiadomo gdzie i kiedy zaczęto wyrabiać pierwsze naleśniki.
Najprawdopodobniej pomysł przyrządzenia placków z mąki i mleka zrodził się już w starożytności w chwili, gdy uzyskano dostęp
do obu tych produktów.


Wersji jest tak wiele, jak wiele jest rodzajów naleśników. Jedne źródła podają, iż jako pierwsi okrągłe placuszki robili Rzymianie, które nazywali placenta, jedząc je zamiast chleba. W tym przypadku obecność naleśników w Europie zawdzięczalibyśmy rzymskim legionistom, którzy rozpropagowali przepis po prowincjach Imperium Romanum. Niektórzy Włosi jednak twierdzą, że ich popularność w Europie zawdzięczamy nie legionistom, ale Katarzynie Medycejskiej, która wychodząc za mąż za króla Francji
w XVI wieku, zabrała ze sobą przepis na ten specjał. Naleśniki te miały pochodzić z Florencji - serca włoskich naleśników. Z kolei inna wersja mówi, że pierwsze naleśniki powstały w Chinach w około IV w. p.n.e. i były przyrządzane z ciasta ryżowego, oraz spożywane z warzywami. A stamtąd dotarły na Bliski Wschód i później do Europy.


Dzień naleśnika

U źródeł obchodów Dnia Naleśnika leży dokładnie to samo, co u źródeł obchodów wielu innych świąt końca karnawału - trzeba się najeść przed Wielkim Postem. Historia Dnia Naleśnika sięga bowiem XV wieku, kiedy składniki naleśników należały do towarów luksusowych, których nikomu nie przyszłoby do głowy spożywać w trakcie postu.
Z Dniem Naleśnika wiążą się rożne lokalne tradycje, jak choćby Pancake Races (najbardziej znane w Olney, Winster i Bodiam). Legenda głosi, że pewna gospodyni domowa z Olney (Buckinghamshire) tak była zajęta smażeniem naleśników w Shrove Tuesday, że nie zauważyła, kiedy zapadł wieczór i zorientowała się dopiero, gdy kościelne dzwony zaczęły wzywać wiernych na nabożeństwo pokutne. Pobiegła więc do kościoła wciąż ubrana w fartuch i z patelnia pełną naleśników?
W wyścigach naleśnikowych w Olney biorą udział tylko dorosłe mieszkanki miasteczka (trzeba mieszkać w Olney co najmniej trzy miesiące), ubrane w fartuszki, z chustkami na głowie i patelnią z naleśnikiem. Wyścig odbywa się na trasie z rynku do kościoła
(415 jardów), a uczestniczki muszą podczas biegu podrzucić naleśnik przynajmniej trzy razy (musi się obrócić w powietrzu). Która uczestniczka dobiegnie do kościoła, poczęstuje dzwonnika naleśnikiem i dostanie od niego buziaka pierwsza - ta wygrywa.

W Westminster School w Londynie też odbywa się odmiana naleśnikowego biegu, w której tym razem biorą udział chłopcy - uczniowie szkoły. Mają oni za zadania złapać jak największy kawał naleśnika podrzuconego do góry przez szkolnego kucharza.

Naleśniki w różnych częściach świata

Zadziwiające, że wyjątkowo prosta potrawa, jaką jest naleśnik, może występować w tak wielu różnych postaciach. Podstawowy skład, czyli mąka, mleko i jaja, w poszczególnych częściach świata jest różnorako modyfikowany i dzięki temu mamy francuskie cr'pes, włoskie crespelle czy rosyjskie bliny. W wielu krajach równie chętnie je się naleśniki na słodko - jako deser, jak i na słono, najczęściej z mięsnym lub warzywnym farszem.

Francuskie cr'pes są bardzo bliskie temu, co większość Europejczyków kojarzy ze słowem "naleśnik". Są to cienkie naleśniki
z płynnego ciasta zrobionego z mąki pszennej, jajek, masła i mleka. Często także, dla spulchnienia, dodaje się do nich odrobinę cydru lub piwa. Biała mąka pszenna była niegdyś towarem luksusowym, nie dziwi więc, że pierwsze cr'pes przyrządzano w Paryżu. Później jednak stały się one domeną Bretanii, która już wcześniej miała długą tradycję wypiekania podobnych placków z mąki gryczanej.
Podstawowe rodzaje cr'pes to: cr'pes au sucre, czyli naleśniki z cukrem lekko skropione cytryną, cr'pes aux confitures - naleśniki
z konfiturami, czy słynne cr'pes Suzette polane płonącym likierem z gorzkiej pomarańczy. Naleśnikami podobnymi do cr'pes są
m.in. włoskie crespelle.


Przepisy na naleśniki amerykańskie i kanadyjskie, w odróżnieniu od receptur francuskich i włoskich, zawierają dodatkowo substancje spulchniające, najczęściej proszek do pieczenia. Północnoamerykańskie pancakes powstają z gęstego ciasta, które wylewa się grubą warstwą na rozgrzaną powierzchnię. Dzięki substancjom spulchniającym naleśniki mogą osiągnąć grubość około 1 cm. Pancakes są częstym elementem śniadań i podaje się je najczęściej na słodko - z syropem klonowym i masłem orzechowym.

Austriackie naleśniki Palatschinken podaje się z reguły z nadzieniem z dżemu morelowego, choć popularne są również farsze czekoladowe i orzechowe. Nazwa przysmaku pochodzi od łacińskiego słowa placenta (placek) i podobne naleśniki, o podobnych nazwach są znane właściwie na całym terenie byłych Austro-Węgier. Węgierski odpowiednik - palacsinta, w zależności od nadzienia podaje się jako deser albo danie główne.

Skandynawskie naleśniki przypominają cr'pes czy crespelle i tradycyjnie serwuje się je z dżemem, lodami czy bitą śmietaną.
W kuchni szwedzkiej istnieją jednak pewne niecodzienne odmiany naleśników, jak plättar - bardzo małe placki smażone po kilkanaście na jednej patelni, lub też naleśniki z pieczoną wieprzowiną. Raggmunk to z kolei szwedzkie placki z roztartych ziemniaków, z ewentualnym dodatkiem innych warzyw.

Holenderskie pannekoeken osiągają naprawdę imponujące rozmiary i są niezwykle chrupkie. Podobnie, jak w przypadku naleśników amerykańskich, w ich skład wchodzą substancje spulchniające, najczęściej proszek do pieczenia. Największą popularnością wśród Holendrów cieszy się niewątpliwie naleśnik z boczkiem.

Bliny zaś są cenionymi zwłaszcza przez mieszkańców Rosji i Ukrainy naleśnikami z mąki, jaj, mleka i masła, a także drożdży, które decydują o niepowtarzalnej puszystości ciasta. Bardzo charakterystycznym składnikiem blin jest mąką gryczana, często używana obok mąki pszennej. Bliny świetnie smakują z kwaśną śmietaną i kawiorem.

Egipski katief to, szczególnie dla europejskich podniebień, wyjątkowo słodki przysmak. Ciasto tego naleśnika również zawiera substancje spulchniające, zwykle proszek do pieczenia lub drożdże. Katief smaży się tylko z jednej strony, a po usmażeniu chłodzi
i następnie wykłada na jego środek odrobinę farszu. Po nawinięciu naleśnika na farsz, brzegi skleja się wodą, a całość smaży
w głębokim oleju i zamacza w słodkim syropie.

Równie egzotyczną odmianą naleśników są japońskie dorayaki. Robi się je z gąbczastego ciasta kasutera (castella), miedzy dwoma okrągłymi plackami umieszczając słodką pastę z czerwonej fasoli. Ciekawostką jest, że pierwsze dorayaki składały się z jednej warstwy i dopiero w 1914 roku Ueno Usagiya wpadł na pomysł przykrycia farszu dodatkowym plackiem. Japońskie słowo dora oznacza gong i prawdopodobnie od niego, przez skojarzenie z kształtem, przysmak wziął swoją nazwę.





Powrót do treści | Wróć do menu głównego